strona g3ówna
reklama
Teodozja

polski
english
deutsch
Główna Hay! KLUBY Newsy Artykuły PRAWO DQ  VIDEO  LINKI CZAT ESCORTS SHOP REKLAMA
Pt , 30 lipca 2010 r.
w serwisie także:  Sonda Imprezy Lokale Ogłoszenia Forum Hydepark Shout! Top Archiwum szukaj Szukaj FAQ
Fotoreportaże
Publicystyka
Club Life
VIP-y
Community
Sztuka
Podróże
Escorts
Who is who
Prawo
Coming Out
POZDROWIENIA
Art
Artykuły serwisowe
(en) Clubs
(en) Drag Queens
(en) Escorts
(en) Hotels
(en) Info about Poland
(en) Articles
(en) Parties
(en) Taxi
(en) Restaurants
(en) Entertainment
(en) Announcements
Login
Odkryj Polskę

  ·  zapomniane hasło
  ·  rejestracja

Kalendarium
Najbliższe wydarzenia, imprezy:
dziś:

BITT - EXX ( za sterami BITT - EXX )

GOŚCINNIE ZAGRA BITT EXX , MIX IN DA KICZ

(RASKO, Warszawa)
dziś:
DANCE OUT OF CONTROL
na scenie
DJ. A.D.M.
na dance floor
DJ.LADY CLUB
GWIAZDA WIECZORU
POI DANCER
TANIEC Z NEONAMI
(GALERIA, Warszawa)
dziś: (WILD CLUB, Warszawa)
dziś:



UTOP!A
presents

REVIVAL! 80’ 90’
~ overkitch music ~
DJ SIN
[guest W-wa]



special promo 23-1, door police

www.utopiaclub.eu
www.myspace.com/utopiaclub
.



(UTOPIA, )
Komentarze
bastek 00:07, 30.07
kolesc chyb lekko przesadzas jak mozesz porywnywac filmporno z tragedia jaka ta sie wydarzyla. ... »»
husasz 23:54, 29.07
skoro Bastek przeżył sławetne je**nie pierdolomatem, to nie dziwota ze wyszedł cało z banalnej Love ... »»
xxxxxDieselxxxxx 22:44, 29.07
Ciesze sie ze nasza ciocia Bastuchowa przezyla Love Parade i zze nie doznala zadnego urazy psychic ... »»
dj.sunboy 22:18, 29.07
jeszcze przed parada za kase z fundacji latali do NY na tygodniowe "negocjacje" ;) ... »»
kolporterek1111 19:21, 29.07
poprostu masakra totalna zero poczucia rytmu kompletnie zenujacy wystep w dodatku macanki cacanki z ... »»


REDAKCJAopublikowano:  ..0 :

KOZA W SZALEŃCZYM GALOPIE…

„Kozia wojna” (2)

Ekipa „homików.pl” chwyciła cugle i ochoczo wskoczyła na kozę. Szaleńczo usiłuje na niej nawet galopować - w świetlaną, tęczową dal. Jednak rozpoczęta przez nich „kozia wojna” ośmiesza polskie lesbijki oraz polskich gejów. Bardziej niż przaśny rysunek z kozą czy antygejowskie teksty katolickich fundamentalistów…


Piękna koza o bezczelnie uwodzicielskim spojrzeniu stała się w Polsce symbolem bzdurnego sporu sądowego. Zamiast wciąż skakać na pochyłe drzewo, przystanęła na rysunku Andrzeja Krauze (patrz poniżej). Widać, że rozważa matrymonialną ofertę gościa, który w „Gazecie Wyborczej” ujawnił się jako Michał Minałto. Chyba w kozie (bo raczej nie w tych czterech facetach) dostrzegła się także Urszula Pawlik. Oboje z portalu homiki.pl. Oboje śmiertelnie obrażeni, również felietonem śp. Macieja Rybińskiego oraz artykułem Tomasza Terlikowskiego. Z tego wielkiego obrażenia, pod szyldem swojego stowarzyszenia zażądali przeprosin a potem wytoczyli komu się dało proces o ochronę dóbr osobistych. Naszym zdaniem zapędzili się w kozi róg. Niczyje dobra osobiste nie zostały naruszone. Teksty są antygejowskie, ale nie ma w nich żadnych obraźliwych sformułowań. Są tylko poglądy, których – podobnie jak Pawlik i Minałto – w przeważającej części nie podzielamy. Są sformułowania, w sporej części niemiłe dla środowiska homoseksualnego, w tym także dla nas. Czy to powód, aby kneblować komukolwiek usta? Czy dyskutować wolno jedynie ze „swoimi”? Czy na tym polega dialog? Debata publiczna? To oczywiście pytania retoryczne.



OKOPY “KOZIEJ WOJNY”


Nasz rzeczowy artykuł, zresztą zgodnie z zamierzeniem, wywołał spore kontrowersje. „Sprawa kozy podzieliła gejów” – informuje „Rzeczpospolita”, portal: „Onet.pl” ; także m.in.: „Gay.pl”; „Innastrona.pl”; “Hiacynt.pl”; „Homogrono.pl”; nawet Korwin-Mikke; patrz też: tutaj, tutaj, czy tutaj.

Ważki głos w sporze zabrał znakomity polski satyryk Szczepan Sadurski, broniąc atakowanego Andrzeja Krauze. Opublikował w swoim portalu „Sadurski.com” newsy: „Geje i kozy w sądzie” oraz „Kozia wojna – satyrycy wkraczają”. „Co o sprawie sądzi szef portalu Sadurski.com (który tak naprawdę do gejów nic nie ma, natomiast przeciwko ograniczaniu satyrycznej wypowiedzi - owszem)?" Przedstawił to w poniższym rysunku: (Rysunki z portalu „Sadurski.com” publikujemy za zgodą Pana Szczepana Sadurskiego.)


Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, skomentował zadymę wokół kozy (tej na mniejszym rysunku) na swoim blogu, w tekście „Koza awanturnica i geje” - „Jeden z wielu rysunków karykaturzysty wykpiwający postępy politycznej poprawności. Reakcja? Najpierw kilkadziesiąt jednobrzmiących listów aktywistów Kampanii przeciw Homofobii zarzucających Krauzemu przyrównywanie zoofilii do homoseksualizmu. Potem te same listy, już po angielsku, trafiają do brytyjskich gazet, m.in. do „Guardiana” i „Timesa”. To z nimi od lat współpracuje jeden z najsłynniejszych polskich karykaturzystów. W listach donosach sugestia, żeby go zwolnić z pracy. Oto pokazowa lekcja, czym jest dziś wolność słowa w wielu krajach Zachodu.
Jak w okresie późnego komunizmu lat 80. Niby wszystko wolno, tylko jak ktoś chce tej wolności użyć w niewłaściwy sposób, to albo grozi mu utrata pracy, albo szykany, albo groźby sądowe.”
Zastanówmy się - czy Paweł Lisicki nie ma racji?


„Uważam, że nawet jeśli rzepa przegieła, to jest punkt widzenia kogoś kto narysował i kogoś kto zgodził się na publikację. Nie chcesz, nie czytaj, nie oglądaj, nikt cię nie zmusza. Wiadomo, że wszelkie dobre karykatury i kawały są z reguły przegięciami, nie oszukujmy się. Piekląc się o byle obrazek dany człowiek pokazuje tylko swoją małostkowość i brak humoru, który niestety dla Polaków jest raczej regułą. Domaganie się przeprosin, zakładanie sprawy w sądzie w takiej sprawie jest po prostu żenadą i świadczy o niskim poziomie intelektualnym danej osoby, obojętnie czy jest to homo czy hetero.”
user Derkot - komentarz na portalu „Homiki.pl”


„Satyra ma to do siebie, że przesadza. Nawet jeśli przesadziłem na rysunku z kozą, to jako satyryk mam prawo. I będę tego prawa bronił (…). Teraz myślę, że na rysunku ślubu powinien udzielać ksiądz, a nie urzędnik. Wtedy byłby on bardziej jasny.” – wyjaśnia Andrzej Krauze - autor rysunku z kozą. Satyryk Bogumił Pijanowski komentuje „kozią wojnę” zabawnym wierszykiem: „Kozia wojna – satyrycy wkraczają”

Czy można sobie z kpinek kpinę robić / I kpinę, kpiąc dla kpin, przed sądami wodzić?
Oj, można! Oj można! Casus masz Krauzego! / Chciał kozą rozśmieszyć - wskoczyli na niego.
„ - Zboczeńców z nas robi! Okazja do wrzawy! / Znów coś o nas będzie! Górą gejów sprawy!”.
Tu zaś śmiech wystarczy, a nie sądy w togach, / Bo nie taka ma być tolerancji droga.
Wszystkich ludzi cenię i nagle ta zgroza, / Że na wierzch wypływa, jako problem koza?
Strach pisać! Ostrożnie… Jak to kogoś razi? / Albo, jak się na mnie ta koza obrazi?
Cóż (?), wszystkich lubię mając tę nadzieję, / Że bywają również i rozsądni geje

Parafrazując jeden z wierszyków autora patrz tutaj można by nawet rzec: „Kto się boi kpiny z gejów / jak „biedronek” zgraja / Temu niechaj na torturach / w tryby wkręcą jaja… Przecież prawdziwa cnota przed krytyką czy satyrą nie pęka!



SIODŁANIE KOZY



"Rzeczpospolita" wykorzystała motyw zoofilii do krytyki homoseksualistów” – napisał Wojciech Karpieszuk w gromkiej publikacji „Gazety Wyborczej” pt. “Geje skarżą “Rzepę” za kozę”. „Upokorzono mnie. Telewizje pokazały nas z transparentem. A duży, opiniotwórczy dziennik zrównał mnie z zoofilem” – nieprawdziwie spersonalizował rysunek Michał Minałto. ”Ten rysunek to ewidentne naruszenie dóbr osobistych homoseksualistów, także dobrych praktyk i prawa prasowego. Ktoś powie, że za pomocą satyry można krytykować polityków, zwykłego Kowalskiego, homoseksualistów. Zgoda. Ale autor rysunku postawił znak równości między zoofilią a orientacją homoseksualną.” - kwilił żałośnie w tymże tekście Pan Radca Jacek Świeca, specjalista od prawa upadłościowego.

Nietrudno zauważyć, że siodło - szyte przez „Gazetę Wyborczą” oraz „homiki.pl” – rozłazi się w szwach i spada z tej kozy. Spojrzymy jeszcze raz na rysunek Andrzeja Krauze:


Gdzie tu jest „motyw zoofilii”, a nawet rzekomy „znak równości między zoofilią a orientacją homoseksualną”? Gdzie tu jest „zrównanie z pedofilami” jak wmawia nam naczelny „Gejowa.pl”?? Może dostrzegł, że koza była nieletnia... Postawmy pytanie jeszcze dokładniej – gdzie tu w ogóle jest wątek seksualny??? „Gazeta Wyborcza” w manifeście politycznym, zatytułowanym „Chamskie dowcipy o gejach obrażają nas wszystkich” stawia jeszcze taką oto tezę: "Rzepa" poszła w dosłowność męskiej szatni. Wszyscy powinniśmy poczuć się tym obrażeni.” Nie słyszeliśmy dotąd o rzekomym udzielaniu ślubów w męskich szatniach. „Wyborcza” wie lepiej. Cóż, trudno komentować seksualne skojarzenia kogoś, komu wszystko kojarzy się z jednym. Nas wcale nie obraził nieistniejący motyw seksualny na rysunku z kozą. Obraża nas za to nader realny, stereotypowy motyw geja-pedofila, obecny w … „Gazecie Wyborczej” (sic!) w wywiadzie „Bruna da Klagenfurt” . Wytknął tą kompromitującą wpadkę Piotr Semka na swoim blogu .


W zakłamywanie faktów w „koziej wojnie” włączyli się „Aktywiści Jedynie Słusznej Sprawy”. Krzysztof Halama (Walpurg), naczelny „Gejowa” zagrzmiał z oburzenia w tekście „Wolność słowa dla Terlikowskiego” - „Artykuł atakujący prywatną inicjatywę Urszuli Pawlik i Michała Minałto to nie tylko atak na te osoby. To policzek dla całego naszego środowiska! Kiedy wszyscy powinniśmy stać murem za tymi, którzą chcą walczyć o naszą godność, Adler podaje rękę... Terlikowskiemu. (…) Jacku, a ty? Ty właśnie nasrałeś we własne gniazdo. Baw się teraz dobrze!.” Więcej kłamstw niż zdań. Nasz artykuł nikogo nie „atakuje”. Inicjatywa nie jest wcale „prywatna”. Jej autorzy ośmieszają środowisko – a nie „walczą o godność”. Redaktor naczelny „Gaylife.pl” Jacek Adler nie solidaryzuje się z Terlikowskim. Walka o wolność słowa nie jest wcale „zabawą”. „Gówniana metafora” Halamy to naprawdę żenada. Zachowuje się jak kotek z tego dowcipu: „Idą dwa koty przez pustynię. Idą, idą i idą, aż jeden odzywa się do drugiego: - wiesz co, kurde, nie ogarniam tej kuwety…”

Szkoda nam więcej miejsca na komentarz. Wystarczy zauważyć, że Krzysztof Halama zapędził się na nieszczęsnej kozie tak dalece, że wmawia nam nieprawdę w żywe oczy: „W drugiej połowie roku wytoczony został przez Urszulę Pawlik i Michała Minałto proces za obrażający nas i de facto zrównujący z pedofilami [podkreślenie „Gaylife.pl”] rysunek Andrzeja Krauze.” - „2009, 2010, co dalej?”. Ciekawe w jaki sposób swym analitycznym umysłem dostrzegł rzekome małolactwo tej kozy. Podobnie zaperzył się Wojciech Szot z „Homików.pl”, pisząc „O koledze Terlikowskiego i ferajny”. Personalny, chamski atak na Jacka Adlera to oczywiście w mniemaniu Szota „argumenty”… Też kłamie, jakoby „kozią wojnę” rzekomo wypowiedziały „osoby prywatne”. Kłamie - „Gaylife solidaryzuje się z „Rzeczpospolitą” i redaktorem Terlikowskim.” Paradoksalnie daje argumenty przeciwnikom środowisk LGBT w Polsce. Twierdzi bowiem, że – uwaga!!! - „Występując w obronie wolności słowa redakcja Gaylife występuje przeciwko interesom własnego środowiska.”. Wystarczy odrobina logiki, by zrozumieć, iż zdaniem Wojciecha Szota wolność słowa jest sprzeczna z „interesem środowiska”. Polecamy Szotowi zajrzenie choćby do Wikipedii. Wolność słowa to prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych. Dorzućmy jeszcze tylko opinię Róży Luksemburg - „Wolność jest zawsze i jedynie wolnością dla tych, którzy myślą inaczej.” Lewicowi aktywiści LGBT powinni się nad tym poważnie zastanowić.



GEJOWSKI TALIBAN



Pierwszą ofiarą tej propagandowej, „koziej wojny” jest prawda. Świadome kłamstwo oraz inna manipulacja słowem to – niestety - częsty oręż w polskiej „debacie publicznej”. Na świecie w użyciu od wieków. Pamiętamy stalinowską „nowomowę” czy współczesną „poprawność polityczną”, określaną także mianem „kulturalnego marksizmu” alias „legalnej cenzury” . Najśmieszniejsza w dziejach była chyba tragikomiczna nazwa trybunału rewolucyjnego, w czasach jakobińskiego terroru masowo obcinającego ludzkie głowy. Otóż nazwano go „Komisją Dobroczynności”. Błyskotliwie pisał o tym nieżyjący już śp. Maciej Rybiński w felietonach: „Aspersja językiem” czy „Szaleństwo politycznej poprawności”.


Przypomnijmy, że stanowisko KPH jest jeszcze bardziej absurdalnie radykalne. Już nie wystarczy manipulacja słowem - NIE MA ZGODY NA ŻADNE WOLNE SŁOWO! Redakcja „Gaylife.pl” doświadcza tego na własnej skórze – patrz „Proces histeryczny”. Otóż zdaniem liderów Kampanii – mamy to na piśmie – KPH nie wolno krytykować!!! Jakakolwiek krytyka KPH, Biedronia czy Abramowicz może zostać przez nich uznana za KRYTYKĘ JEDYNIE SŁUSZNEJ SPRAWY. Oczywiście nawet za obrazę.

Do tego kółka wzajemnej adoracji dołączyli teraz: Halama oraz Szot. Czego można się jednak spodziewać po kimś, kto z naszego artykułu „Koza wielce obrażona” „zrozumiał” tyle - „Autorzy artykułu krytykują ich zdaniem nieprofesjonalny i niemerytoryczny pozew sądowy, zarzucają domniemane niejasności związane ze zbiórką pieniędzy na stronach Naszej Sprawy 2, a tym samym nawołują do zachowania zdrowego rozsądku.” Autor: (md) - „Ciąg dalszy „koziej wojny” . Albo widzi inaczej: „Zwracamy uwagę na fakt, że redakcja portalu "gaylife.pl" odmówiła powódce i powodowi opublikowania sprostowania. Pisząc tyle o - jakkolwiek źle rozumianej - wolności słowa redakcja "gaylife.pl" nie dopuszcza powoda i powódki do udziału w dyskusji na temat ich działania. Jest to jednostronne i nieobiektywne działanie redakcji, przeciwko któremu protestujemy.” Patrz tutaj. Być może nie należy zbyt wiele oczekiwać od osób, mających trudności ze zrozumieniem choćby art. 1 ustawy o zbiórkach publicznych (plik pdf) - “Wszelkie publiczne zbieranie ofiar w gotówce lub naturze na pewien z góry określony cel wymaga uprzedniego pozwolenia władzy.” Albo zrozumienia, czym jest sprostowanie, zgodnie z art. 31 ustawy prawo prasowe.


„(..) ciekawe, czy Urszula Pawlik i Michał Minałto umieją czytać. Gdyby tak było to zwróciliby uwagę na tryb warunkowy w moim tekście. Pojawia się tam słowo "jeśli". "Jeśli prokreacja, wychowanie i wierność nie mają znaczenia w stosunkach dwóch partnerów, a celem jest tylko ich zadowolenie, to nie ma powodów, by czynić różnicę między relacją homoseksualną a zoofilską". Panna Urszula (jak się dowiedziałem z tekstu "Wyborczej" – biseksualistka) i pan Michał mogą czuć się urażeni tylko wówczas, gdy uznają, że w związku prokreacja, wychowanie i wierność nie mają znaczenia". O ile jednak rozumiem, że im oburzenie mogło rzucić się na zdolność czytania, o tyle nie rozumiem, że to samo stało się z prawnikami. No chyba, że im rzuciła się na głowę chęć zdobycia poklasku w "Gazecie Wyborczej" i na liberalnych salonach.” Tomasz P. Terlikowski - „Zakneblowani?”

„Mój tekst był sprowokowany nagonką, jaka rozpętała "Gazeta Wyborcza" na "Rzeczpospolitą" i samego rysownika, którego działacze gejowscy próbowali wyrzucić z pracy. Tomasz P. Terlikowski - „Sylabus błędów Krzysztofa Kłopotowskiego”



W tekście o „koziej wojnie” postawiliśmy kluczową tezę - Skoro mamy wolność słowa – to wolno krytykować wszystko i każdego, kto bierze udział w życiu publicznym. Nadal uważamy, że wolność słowa tożsama jest z prawem wolnej prasy do nieskrępowanej publicznej debaty w sprawach publicznych. Będziemy wciąż powtarzać, że „kozia wojna” oraz wytoczony w jej trakcie proces sądowy jest całkowicie zbędny. Każdy z nas ma prawo korzystać z wolności słowa. Zamiast ideologicznego zacietrzewienia proponujemy za prof. Wojciechem Sadurskim - „Na idiotyzm odpowiadajmy rozsądkiem, na agresję - spokojem albo zabójczą kpiną.” patrz: „Wolność brzydkiego słowa.” Przypomnijmy słowa George Orwell’a - „Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.” Portal „gaylife.pl” uważa, że każdy ma prawo do wolności słowa, zwłaszcza ten, kogo nie lubimy. Jeśli ma być inaczej - będzie to początek totalitaryzmu...



CZY GEJE MOGĄ OBRAŻAĆ?



Co za pytanie?! Ależ oczywiście – nie tylko mogą, ale przecież taśmowo obrażają. Zwłaszcza Robert Biedroń, który od lat w taki sposób mocno szkodzi walce o równouprawnienie osób homoseksualnych. Wystarczy spojrzeć na Wikicytaty bądź wymowne streszczenie „alfabetu Biedronia” czy inne publiczne erupcje biedroniowego intelektu, jak choćby ta. Poczytajcie sobie komentarze zwykłych internatutów. W kontekście publicznych występów „czołowego reprezentanta środowiska LGBT”, całkiem niewinna wydaje się być ta notka w „Nonsensopedii”. Czy sformułowanie: „Jeżeli kiedyś nekrofilia zostanie zalegalizowana, to z cała pewnością ruch nekrofilski weźmie na sztandary Pawlaka. Idealny truposz." – nie jest ewidentym naruszeniem dóbr osobistych obecnego wicepremiera Waldemara Pawlaka? Czy propozycja „oralnego oświecenia” w sprawie gejów ( patrz choćby tutaj) nie obraża obecnego premiera Donalda Tuska? Biedroń chce podobno rozmawiać „o prawach gejów” z rządem. Ciekawe z którym. SLD do władzy już nie wróci. Kto z oplutych będzie kiedykolwiek chciał z nim rozmawiać?

Czy akceptacji dla praw lesbijek i gejów należy się spodziewać po publicznie głoszonych bredniach o „stu tysiącach gejów uciekających z Polski przed prześladowaniami” czy o „nazistowskich bojówkach gwałcących lesbijki”?. Takie szkodliwe bzdury to już nie jest „robienie na złość homofobom”. To obrażanie setek tysięcy zwykłych Polek i Polaków. Drodzy „liderzy LGBT” – publicznie pytamy - Przyjęliście taki „styl” walki – a teraz dziwicie się konsekwencjom? Sami włączyliście motyw homoseksualizmu zwierząt do publicznej debaty "O prawach gejów"; a rysunkowa, heteroseksualna koza - śmiertelnie Was obraża? Pamiętacie Dorotę Nieznalską oraz proces o instalację „Pasja”? Pisaliśmy o tej sprawie m.in. tutaj . Postarajcie się zrozumieć, dlaczego została uniewinniona. Przeczytajcie sobie, na internetowej witrynie artystki (link na dole strony) uzasadnienie uniewinniającego wyroku karnego. Sąd argumentował m.in., że żadna z konstytucyjnych wolności (tutaj: słowa i wyznania) nie może być faworyzowana. Na gruncie prawa cywilnego jest nieco inaczej. Godność człowieka jako podstawa ustroju państwa stanowi granicę wolności słowa. Tyle, że w „koziej wojnie” niczyja godność nie została podeptana. Penis na krzyżu oczywiście nie zachwycił katolików, podobnie jak artykuł Terlikowskiego nie wywołał uznania wśród gejów. Obie te wypowiedzi są jednak prawnie dopuszczalne. Wojna o kozę jest niepotrzebną dziecinadą.


„Źle się dzieje, gdy walka z poglądami zostaje przeniesiona na salę sądową zamiast pozostać w mediach. Pozywający Urszula Pawlik i Michał Minałto wyrządzają szkodę nie tylko Terlikowskiemu i dziennikowi Rzeczpospolita. Szkodzą również debacie publicznej w Polsce. Ale nie zgadzam się z pozwanym. Rozumowanie Tomasza Terlikowskiego jest logicznie poprawne. Jednak wydaje mi się niepoprawne po chrześcijańsku. "Kochaj bliźniego jak siebie samego" jest nauką chętnie przypominaną, rzadziej stosowaną. Wydaje mi się, że Terlikowski nie kocha bliźnich, którzy są gejami. Raczej nimi gardzi. Często głębokie więzi homoerotyczne sprowadza do szybkiej chuci z obiektem stojącym niżej w hierarchii gatunków, zwierzęciem. Moim zdaniem popełnia błąd serca.”
Krzysztof Kłopotowski „Terlikowski i geje”



W „koziej wojnie” nawet Biedroń początkowo zareagował w miarę przytomnie - choć mało wytwornym tekstem „Ekstaza homofobów”. Szkoda, że podobno poważny „reprezentant środowiska gejowskiego” - zwłaszcza politolog - używa prymitywnych „argumentów” o >bąku< czy >smrodkach<. Obniża to poziom debaty. Być może jednak politolog Biedroń specjalizuje się w skatologii, więc zostawmy ten motyw. Z odrazą. Jak trafnie podkreślił Wojciech Orliński w artykule „Wyborczej” „Wolność słowa, także kłamliwego” - „jeśli ktoś jest zwolennikiem wolności słowa, to musi być także zwolennikiem wolności słowa obrzydliwego, paskudnego, głupiego, szkodliwego. Ktoś, kto twierdzi, że jest zwolennikiem wolności słowa, ale wyłącznie pod warunkiem, że będzie to słowo piękne, mądre i szlachetne, jest w istocie zwolennikiem cenzury.” Kampanię Przeciwko Homofobii (czytaj: wzniecania homofobii) także ogarnęła "kozia histeria" - przyłączyła się do wielce obrażonych przez kozę.



MENTALNOŚĆ PLEMIENNA I MORALNOŚĆ KALEGO…






Polska przestrzeń publiczna (w tym internet) pełna jest rozmaitych inwektyw. Polskie środowisko mniejszości seksualnych nie jest wyalienowane ze społeczeństwa. Inwektywy padają także pod naszym adresem. Pobudza je proces społecznej emancypacji. Czy powinniśmy odpowiadać nań także inwektywami? Skoro domagamy się szacunku dla siebie – czy powinniśmy obrażać innych?. Część „aktywu LGBT” wydaje się uważać, że oni mogą kraść krowy, ale im nikomu ukraść ich nie wolno. Zapominają, że każda kradzież jest złem. Zarzucają innym rzekomą nierzetelność dyskusji. Sami przy tym kłamią ile wlezie.Tego rodzaju moralność Kalego - wyrażająca się akceptacją wszystkiego, co robią „nasi” - jest młodszą siostrą mentalności plemiennej. Ta zakłada, że dla jedności „naszego plemienia” (tutaj: LGBT) należy bezwarunkowo przyjąć, że wszystko co robimy jest super dobre i szlachetne. Złe są wyłącznie czyny przeciwników.

Nie mamy odruchów stadnych. Wbrew takim „aktywistom” będziemy pisać dalej – aż do skutku. Nic tak nie pobudza myślenia jak krytyka. Spora część samozwańczych „liderów” LGBT - zwłaszcza zaimpregnowanych przez „Gazetę Wyborczą” – zapomniała o zdrowym rozsądku. Będziemy im go stale przypominać. Nikt nie zamknie nam ust ani nie odbierze prawa do krytyki. Przypomnijmy Krasickiego – „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”. Podtrzymujemy pogląd, że „kozia wojna” oraz wytoczony w jej trakcie proces sądowy jest całkowicie zbędny. Każdy z nas ma prawo korzystać z wolności słowa. Cieszymy się z licznych wyrazów poparcia, udzielonych nam przez lesbijki i gejów. Miło nam, że także na niektórych portalach polskich mniejszości seksualnych pojawiły się głosy rozsądku. Może także lewacki aktyw LGBT pójdzie kiedyś po rozum do głowy. Będzie to milowy krok na drodze walki o prawa mniejszości seksualnych w Polsce.


„Opinia Adlera podważa ukuty przez ruch gejowski dogmat, jakoby każda krytyka działań tegoż ruchu lub sprzeciw wobec nich była aktem homofobii i zbrodnią przeciw tolerancji. Jeśli w tej mierze ma obowiązywać jakaś konsekwencja, Jacek Adler powinien być nazwany homofobem w trybie natychmiastowym.”
Tomasz Migdałek - „Gej broni „Rzeczpospolitej” .




„Polacy są nadęci, wszystko ich obraża. Podchodźmy do życia z luzem! Tolerancji w Polsce nie ma i trzeba jej bronić w każdy sposób - szyderstwem, prowokacją, a nawet skandalem.”
Mirosław Neinert - “Za ciasno na wolność”




„kiedy satyryk zakpi z małżeństwa hetero,nikt nie biega do sądu, nie rozpisuje się na łamach prasy. Traktowane jest to jak żart (czasem chamski - ale żart). Czy z Was homo, nie można zakpić? Chcecie równych praw - oto i one.”
user ~samOn w komentarzu na portalu „Onet.pl”




TĘCZOWE BLONDYNKI



To nie żart, choć pochodzi z portalu "Sadurski.com" - Bośnia, sierpień 2003. W świetle ustanowionego nowego prawa, związanego z równouprawnieniem obu płci, zakazano opowiadania bardzo popularnych tu dowcipów o blondynkach. Odtąd każda blondynka może podać do sądu każdą osobę opowiadającą dowcipy o blondynkach i sprawę tę, jak się należy spodziewać, na pewno wygra.
Nieco wcześniej dla gazety "Nezavisne Novine" wypowiedziała się Savima Terzic, dyrektor Międzynarodowego Towarzystwa Praw Człowieka: "Prawo powinno pozwalać blondynkom pozywać każdego, kto opowiada o nich dowcipy".

W kontekście histerii, rozpętanej zbędną "kozią wojną", można dostrzec takie blondynki (tym razem - tęczowe) także w Polsce. Onanizują się rzekomą "walką o prawa gejów" - której egzemplifikacją ma być "kozia wojna". W istocie ten lewacki "aktyw LGBT" ośmiesza nas wszystkich. Okazuje się, że są "liderzy" tak słabi, że nawet nie potrafią zleźć ze sceny. Nie będą redagować nam tekstów na portalu "Gaylife.pl". Nie mamy zamiaru ich słuchać. Powiedzmy wyraźnie, za Henrym Dawidem Thoreau - Nieposłuszeństwo jest prawdziwą podstawą wolności, posłuszni muszą być niewolnicy. Wkrótce kolejne publikacje z frontu "koziej wojny"...







 Dodanie komentarza jest możliwe tylko po zalogowaniu.


KOMENTARZE:

 softie    04.01.2010 13:48
ta ostatnia to chyba owca albo koza w peruce?
 hom    04.01.2010 16:13
niee - to KOZA - EMO <hahaha>
 viktor    04.01.2010 18:44
jeden z najlepszych tekstów na gaylife! wreszcie głos rozsądku w nadętym środowisku LGBT
 hom    04.01.2010 18:47

zachęcam także do przeczytania komentarza kandydata na urząd Prezydenta R.P. prof Tomasza Nałęcza - jakiego udzielił w wywiadzie dla "Gaylife" - tutaj: gaylife.pl/news.php?idn=1903
 tomek.lub    05.01.2010 9:12
świeta racja !... tak dobrze merytorycznie przygotowanego materiału nie powstydziłyby się nawiększe światowe dzienniki... szkoda, że i tak tego wszystkiego niezrozumieją Ci... Ci przez których jesteśmy odbierani w społeczeństwie jako jedna wielka obłudna homoseksualna masa w Polsce... Me.. Me.... Me....
 Walpurg    05.01.2010 18:01
Ha, ha, ha, ha, ha!

Oto, co autorytet Jacka Adlera napisał dzisiaj:

"Jest tylko jedna grupa, którą obrażać bezkarnie. Katolicy. I szczerze mówiąc mam wrażenie, że czas z taką sytuacją skończyć. Czas położyć kres obrażaniu Kościoła i chrześcijan. A metoda powinna być taka sama, jak w przypadku postępowców. Trzeba ich nękać pozwami i za każdą skandaliczną wypowiedź
ciągnąć do sądu. (...) Liczę więc na to, że sprawą zajmie się zarówno Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji i Rada Etyki Mediów. Kara analogiczna do tej nałożonehj na POLSAT za obrażanie przez Kazimierę Szczukę Madzi Buczek bez wątpienia nauczyłaby nieco rozumu radiowców. Mam też nadzieję, że znajdą się
prawnicy, którzy zdecydują się skrzyżować szpady z obrażającymi chrześcijan postępowcami. I doprowadzić do sytuacji, w której obrażanie chrześcijan, Stolicy Apostolskiej czy Papieża przestanie uchodzić bezkarnie. (...) Grupa prawników, polityków, publicystów i zwykłych ludzi, którzy odważą się powiedzieć
"nie" agresywnemu obrażaniu katolików jest coraz bardziej potrzebna. Jeśli nie zaczniemy się bronić będzie bowiem tylko gorzej."


Tak broniłeś Jacku prawa do wolności słowa, namęczyłeś się przy kolejnym elukubracie, nacytowałeś się Terlikowskiego, a on pokazał ci środkowy palec!

Bo on ma w d*** wolność słowa. On walczy o swoje za wszelką cenę.

A ty zostałeś ze swoją walką o wolność słowa jak z ręką w nocniku.

Żażartuj sobie jeszcze z Kościoła a przekonasz się, że Terlikowski i reszta czarnych ani przez sekundę nie pomyślą o wolności słowa, tylko ściągną ci prokuratora na głowę.
 Walpurg    05.01.2010 18:05
Żeby byłojasne - to wyboldowane to cytat z Terlikowskiego.
 antarex    05.01.2010 19:57
Terlinkowski nie był i nie jest moim autorytetem.

Nie wiem skąd wziąłeś to niezgodne z prawdą stwierdzenie.
 hom    06.01.2010 3:38

Klamiesz, panie Halama - Terlikowski nie jest autorytetem Jacka. Poza tym - kazdy odpowiada za wlasne dzialania. Niby dlaczego Jacek Adler ma sie tlumaczyc za cudze wypowiedzi??

Puknij sie w glowe, ale mocno, zebys zrozumial...
 hom    08.01.2010 13:31

@walpurg/ halama - jeszcze jedno - teraz to ciebie mozna oskarzyc o dzialanie w piatej kolumnie...

Po kiego grzyba rozpowszechniasz te wypociny terlikowskiego?? Placi ci za to? Czy tak jestes oszolomiony, ze nie rozumiesz, co czynisz??

Zamien slowa "katolicy, kościół, chrzescijanie, Stolica Apostolska, papiez itp." - na "geje i lesbijki" Wtedy tekst bedzie sluszy - bo nasz... ??

I Ty jestes dziennikarzem?
Zamieszczone komentarze odzwierciedlają poglądy czytelników serwisu - nie jego redakcji.


poka? liste online Online wszystkich: 106 [maks.: 591]  ::  zalogowanych użytkowników: 31
online VIP: 4 · ashlar · bastek · Rafaello83 · starosta 

 ::  profili hay z foto: 16
bykoo · deMOONek · dreamer;) · icecream69 · jlc · jotes · kazek · krenczer · LG_79 · marcinowy · nightstar · pio69 · przemo1982 · raven88 · Robaczeq Hoop · tommi872 
online hay bez foto: 2 · atomek6 · porzeczka 
online standardowe: 6 · dziarski25 · husasz · Lilianne_Blaze · metaron · pasiv73 · r@czek 
dzisiejsze urodziny: 21 · średnia: 25.9 · amicus [28] · barabara [17] · berliner [27] · Ciastek [16] · dedekkat [39] · ForAllNot18 [19] · Jack_Jones [22] · jishar [34] · lady_catherine [24] · Lublineczek [21] · Martin78lodz [32] · misiek1990 [20] · oxygen8 [19] · pinnkie [21] · Polo102 [40] · raftom [32] · romkru [34] · sweetestenemy86 [24] · tentent [35] · TomfromKrk [21] · Vellice [19] 
Administracja online: · banana29 · Ecce_Sum · WILD.CLUB 

Aby oszczędzić czas swój i adminów zwracaj się do nich tylko w sprawach, którymi sie zajmują.
- admin Zostaw wiadomosc - sprawy techniczne
- antarex Zostaw wiadomosc - red. naczelny, reklama, współpraca, kluby, sonda, użytkownicy VIP, linki, porządek na portalu, nadzór nad adminami
- ariman Zostaw wiadomosc - sekretarz redakcji, filmowiec, kluby, drag queens, profile Hay, forum, Hydepark, ogłoszenia, dodawanie imprez, porządek na portalu
- banana29 Zostaw wiadomosc - zastępca red. naczelnego, newsy, forum, hydepark
- burges Zostaw wiadomosc - Główny Fotograf, profile Hay, komentarze, forum, ogloszenia, kluby, hydepark
- DJ_ZUKERS Zostaw wiadomosc - profile Hay
- Ecce_Sum Zostaw wiadomosc - newsy, artykuły
- faktoriamilorda Zostaw wiadomosc - newsy, imprezy
- gepard Zostaw wiadomosc - profile Hay
- GRZEGORZ.OKRENT Zostaw wiadomosc - zaproszenia do klubu UTOPIA
- IWONA Zostaw wiadomosc - nie zajmuje się sprawami użytkowników
- klub.RASKO Zostaw wiadomosc - nie zajmuje się sprawami użytkowników
- maniolo Zostaw wiadomosc - nie zajmuje się sprawami użytkowników
- michal.waw Zostaw wiadomosc - profile Hay
- Middleyouth Zostaw wiadomosc - profile Hay, komentarze i newsy, przewodnik po lokalach
- mokotowiaczek Zostaw wiadomosc - profile Hay, Hydepark
- sneaksoxBoy Zostaw wiadomosc - profile Hay, grafik
- stomil Zostaw wiadomosc - PORADNICTWO HIV/AIDS
- wiarus Zostaw wiadomosc - newsy, artykuły
- WILD.CLUB Zostaw wiadomosc - nie zajmuje się sprawami użytkowników
- zaix Zostaw wiadomosc - newsy
Regulamin i polityka prywatności :: Redakcja :: Kontakt      ©2004-2010 Gaylife.pl. .  ::   engine difer Magellan CMS v4.0.2  
    newsy · artykuły
ver: 4.0.2 | zap: 13, cache: 5 | cz: 0.003 (0.017)