Na rozmowę ze Sławą Bortnikiem – białoruskim działaczem gejowskim jedziemy (antarex i ariman) w nocy na przedmieścia Warszawy – do Miedzeszyna. Tam w ukrytym w zagajniku ośrodku szkoleniowym odbywa się bez wielkiego rozgłosu konferencja dotycząca praw człowieka zorganizowana przez instytucje europejskie dla białoruskich działaczy społecznych.
Sława wita nas bardzo serdecznie prowadzi do pokoju, gdzie możemy swobodnie porozmawiać o naszym gejowskich sprawach. Na kilkudziesięciu uczestników konferencji ledwie kilku to geje i lesbijki, więc lepiej uważać.
Rozmowa jest ciekawa: Rozmawiamy o tym czy homoseksualizm na Białorusi jest przestępstwem, o tym gdzie białoruscy geje spotykają się, jak spędzają wolny czas, o klubach gejowskich na Białorusi, o skandalach w gejowskim środowisku, kłótniach pomiędzy działaczami, o tym jak jeden z działaczy został drag queen, a jeden z właścicieli eleganckiego klubu gejowskiego – został bestialsko zamordowany...
Ile macie na Białorusi klubów gejowskich?
Teraz został tylko jeden klub gejowski w całym kraju. To zresztą najstarszy, najdłużej istniejący klub gejowski na Białorusi. Najpierw nazywał się „Wstriecza” (Spotkanie), potem zmieniał nazwy i właścicieli, ale wciąż mieści się w tym samym miejscu w naszej stolicy – Mińsku. Obecna nazwa klubu „6A” pochodzi od adresu pod którym klub się znajduje: Partizanskij Prospiekt 6 a. w maju zeszłego 2007 roku po serii homofobicznych artykułów w mińskim kurierze klub został zamknięty, ale po remoncie otworzył się znowu.
Jako że to jedyny klub w kraju to towarzystwo tam jest ogromnie zróżnicowane: od chłopaków z toalety dworcowej po wystylizowane cioteczki. Wszyscy bawią się razem. W piatki i soboty jest dyskoteka, w pozostałe dni lokal funkcjonuje jako pub.
Czy macie tam darkroom?
Nie. Takich rzeczy nie może być na Białorusi. Darkroom jest nieoficjalnie w toalecie. A jak ludzie się upiją to zdarza się, ze pieprzą się po prostu w klubie przy wszystkich nie wychodząc do toalety. Już mówiłem: to demokratyczny klub, przychodzą tez tam ludzie prości, luje, którzy nie krępują się...
A czy istniały kiedyś na Białorusi kluby gejowskie niedemokratyczne, to znaczy dla elity?
Owszem, był np. klub Oskar, istniał dwa lata na przełomie lat dziewięćdziesiątych i początku naszego wieku w Mińsku, ale dyrektor klubu – Igor Suszinski został bestialsko zamordowany przez nieznanych sprawców.
Właściciele obecnie istniejącego klubu 6a nie mają nadmiernych ambicji co do wystroju i poziomu klientów, a także – co ważne – co do zysków. Troszkę zarabiają, ale nie za dużo. I cieszą się dobrym zdrowiem...
Czy homoseksualizm jest na Białorusi przestępstwem?
Od 1 marca 1994 roku już nie. To zresztą nie zasługa ruchu gejowskiego, którego wtedy na Białorusi jeszcze nie było, lecz zachodu i organizacji zajmujących się prawami człowieka w ogóle. Białoruś chciała być w radzie Europy, więc uchylono przepisy przewidujące za „mężołóstwo” karę od 3 do 8 lat więzienia.
Jak teraz wygląda życie gejowskie na Białorusi. Jest tylko jeden klub... Gdzie białoruscy geje spotykają się, jak spędzają wolny czas?
Przede wszystkim w większych miastach funkcjonuje „plieżka” – czyli pikieta. To miejsce w parku albo toaleta, najczęściej na dworcu kolejowym, w której spotykają się geje. Czasami do takiej toalety wpada milicja (czyli białoruska policja). Zatrzymują gejów, wiozą na komisariat, fotografują. Całkiem niedawno serie takich nalotów były w Homlu i nad samą granica z Polską – w Brześciu. Milicjanci mówili, że na dworcu często gromadzą się przestępcy, więc trzeba profilaktycznie zatrzymywać ludzi na dworcu i robić im zdjęcia.
W moim rodzinnym mieście – Homlu – niestety toaleta na dworcu jest po remoncie i płatna, przez co jest rzadko teraz odwiedzana przez gejów. Za to w lecie nad rzeką Sosz możemy spotykać się na nieoficjalnej plaży gejowskiej, która znajduje się obok nieoficjalnej plaży dla nudystów.
Ale na pikietach, zwłaszcza w toaletach dworcowych spotykają się na ogół starsi geje.
A co z młodszymi?
Młodsi umawiają się na spotkania przez Internet. Wprawdzie wielki system randkowy rosyjski
www.gay.ru jest na Białorusi zablokowany i traktowany jako pornografia. Ale po pierwsze ludzie wchodzą przez proxy, a poza tym mamy dwie białoruskie strony dla gejów, które nie są na Białorusi zablokowane:
www.gay.by i
www.pride.by.
Poza tym młodsi bywają na prywatnych imprezach.
Co to są te prywatne imprezy gejowskie na Białorusi? Kto je organizuje?
Nazywają się „wieczorynki”. W Mińsku organizuje je pewien gej, mający wysoko postawionych rodziców. Jest chory na raka, ale wciąż organizuje prywatne imprezy na wysokim poziomie. Przychodzą tam wyselekcjonowani goście; dobrze ubrani, wystylizowani. Ten człowiek wcześniej wynajmuje na cała noc jakiś heterycki klub na wysokim poziomie z dobrym wyposażeniem muzycznym i świetlnym. Drukuje ulotki, wiadomość o imprezie rozchodzi się też pocztą pantoflową. Ale jak wspomniałem na takich imprezach jest selekcja. Najwięcej tam młodych, ładnych i zadbanych chłopaków.
Poza tym prywatne imprezy tylko dla kobiet organizuje w Mińsku pewna lesbijka.
Takie prywatne imprezy odbywają się zwykle dwa do trzech razy w miesiącu.
Powiedz nam ile zarabia przeciętny Białorusin?
W Mińsku są wyższe pensje i tam przeciętny pracownik zarabia miesięcznie równowartość około 150 euro (czyli ok. 530 zł – przypis GL). To bardzo mało. Np. wynajęcie jednopokojowego mieszkania na dalekich przedmieściach Mińska to wydatek około 250 dolarów USA miesięcznie (ok. 600 zł – przypis GL).
Czy na Białorusi są sex shopy?
Nie ma, wszystkie zostały pozamykane. Ale można zaopatrzyć się w sklepach internetowych. W niektórych sklepach jest tak, ze zamówione towary może przynieść nawet kurier do domu.
Czy są na Białorusi gejowskie sauny?
Oczywiście nie, ale np. w mińskiej bani czyli łaźni jest taki dzień (czwartek, w którym nieoficjalnie spotykają się tam geje.
Jak wygląda gejowskie życie (Gaylife) w twoim mieście – Homlu?
Toaleta na dworcu jest dla starszych. Młodzież chce wypić, pośmiać się, pogadać. Dlatego młodzi geje w Homlu gdy jest ciepło spotykają się w parku na ławce. Piją tam piwo (to wolno na Białorusi, wódki nie wolno pić publicznie). Rozmawiają, potem jada do domu albo do jakiejś knajpy. Jest trochę lokali gayfriendly u nas w Homlu, gdzie np. nie możesz wprawdzie całować się z chłopakiem na sali, ale można być przegiętym.
Opowiedz nam o jakiejś znanej postaci środowiska gejowsko-lesbijskiego na Białorusi
Taką barwna postacią jest u nas Edward Tarlecki. To Polak z pochodzenia. Pierwszy otwarty gej na Białorusi. Skandalista. Założył Lambdę Białoruś – organizację, której władze odmówiły rejestracji. Współorganizował ze swoja Lambdą pierwszą i jedyna jak dotąd paradę gejowską jak odbyła się kiedykolwiek na Białorusi –w Mińsku w 2001 roku. Był działaczem, ale potem został drag queen i zajął się show biznesem.
Jego marzeniem było otworzyć klub gejowski. Aby zdobyć kapitał sprzedał własne mieszkanie. I otworzył ten klub! To był bardzo dobry klub. Istniał krócej niż rok. Na Białorusi bardzo trudno prowadzić działalność gospodarczą trzeba płacić wysokie podatki, mieć liczne zezwolenia, licencje. Bardzo częste są kontrole urzędów. Tarlecki otworzył klub w wynajętych pomieszczeniach. Wyremontował je. Gdy osiągnął sukces i klub się rozwinął – władze podwyższyły mu czynsz o odebrały licencję na wyszynk alkoholu nocą. To podcięło podstawy finansowe biznesu. Nie mógł zapłacić czynszu. Zabrali mu klub. I został na ulicy pod mostem, bez mieszkania.
Jak pisze się w białoruskich mediach o gejach? Czy mamy dobrą prasę?
Homoseksualizm pozostaje na Białorusi tematem tabu. O tym się oficjalnie prawie nie mówi. Zdarzało się jednak, że na temat homoseksualizmu wypowiadał się prezydent Białorusi – Aleksander Łukaszenko. Stwierdził on, że homoseksualizm przyszedł z Zachodu, wcześniej nie było na Białorusi gejów. To wszystko zachodnia moda i zachodnie wartości zagrażające zdrowemu białoruskiemu społeczeństwu. Jedne z posłów białoruskich – Wiktor Kuczinski zaproponował w 2005 roku, aby homoseksualizm znów stał się przestępstwem, za które będzie można wsadzać ludzi do więzienia. Ale ta propozycja nie zyskała sobie poparcia w białoruskim parlamencie.
Na Białorusi nie ma niezależnych gazet. Nawet prywatne gazety są prorządowe i jeśli w ogóle coś pisze się o gejach to rzadko i negatywnie.
Ale Białoruś w kwestii gejowskiej jest pełna sprzeczności. Dużo dobrego czyni wpływ kultury rosyjskiej...
No nigdy bym się nie spodziewał, że akurat wpływ kultury rosyjskiej okaże się przyjazny gejom...
A jednak! U nas na Białorusi silny jest wpływ rosyjskiej popkultury, a ta – jest mocno biseksualna, żeby nie powiedzieć homoseksualna. Mnóstwo piosenkarzy rosyjskiej muzyki rozrywkowej stylem, wyglądem czy zachowaniem nawiązuje do kultury gejowskiej. Można przykładowo wymienić takie nazwiska jak Dima Bilan czy Dmitrij Kołdun.
Co roku w czerwcu we wschodniobiałoruskim Witebsku odbywa się wielki festiwal zwany „Słowiański Bazar”. Białoruski prezydent Łukaszenko przeznacza ogromne pieniądze na to, aby to ładnie zorganizować, sprowadzić gwiazdy. To jego duma. Artyści natomiast chwalą Łukaszenkę. W zeszłym roku gościem w Witebsku była słynna ukraińska drag queen Wierka Sierdiuczka i prezydent Łukaszenko nawet z nią tańczył.
No fakt, trudno mi sobie wyobrazić, żeby nasz prezydent - Lech Kaczyński zatańczył np. z Żakliną...
...u nas zresztą drag queens są znaną atrakcją, często pokazywaną w heteryckich klubach. To normalna rozrywka. A wracając do wpływu rosyjskiej biseksualnej popkultury na białoruskie społeczeństw: to właśnie dzięki temu białoruska młodzież jest tolerancyjna wobec gejów i lesbijek.
To macie szczęście, polska młodzież jest raczej nietolerancyjna, zwłaszcza w wielkich osiedlach i na prowincji. A jakie macie organizacje gejowsko-lesbijskie na Białorusi?
Na Białorusi nie jest możliwe zarejestrowanie żadnej organizacji LGBT. Dlatego tez nasze organizacje rejestrują się jako młodzieżowe lub (lesbijskie) kobiece. Na Białorusi istnieją obecnie dwie zarejestrowane organizacje:
-
Wstriecza (Spotkanie) – to organizacja zajmująca się profilaktyką HIV/AIDS, ale pracują tylko s MSM (mężczyznami uprawiającymi seks z mężczyznami)
-
JANA – zarejestrowana jako organizacja kobieca, zajmuje się lesbijkami
Wszystkie inne organizacje gejowsko-lesbijskie na Białorusi nie są oficjalnie zarejestrowane:
- Centrum Informacyjne Tiema (Temat – to w żargonie określenie „branży” – on po tiemie, on jest gejem – przyp. GL).
- Lambda Białoruś (wspomniana już organizacja kierowana przez Tarleckiego)
- Wolontariusze bez Granic
- Amnesty International Białoruś LGBT Network – to organizacja, do której ja należę zajmująca się prawami gejów i lesbijek
- Organizacja Młodych Białoruskich Gejów (to była ciekawa organizacja, niestety już nie istnieje. Co ciekawe mówili po białorusku, a na Białorusi wszyscy mówią po rosyjsku. Stworzyli w oparciu o wypowiedzi publiczne znanych osób Listę Homofobów)
- Biełqueer – to najnowsza organizacja LGBT powstałą na Białorusi
Czy działacze gejowscy latami żrą się między sobą u was tak samo jak u nas w Polsce?
Tak. Wciąż trwa walka o to, kto jest Królową, kto jest gwiazdą Organizacji. Chcą się lansować. Tarlecki posprzeczał się ze współpracownikami i wspólnikami, były procesy o zniesławienie i odszkodowanie. Te ciągłe konflikty groziły tym, ze nasze organizacje zneutralizują się nawzajem. Wreszcie w lutym 2007 roku ustaliliśmy, ze wszyscy, absolutnie wszyscy działacze – wszystko jedno czy z mediów gejowskich czy organizacji będą się spotykać na 3 miesiące przy okrągłym stole i że konflikty będą omawiane przy stole, a nie w sądzie.
Naszym cokwartalnym, spotkaniom nadaliśmy formę organizacyjna i nazwę: Białoruska LGBT Network.
Opowiedz jeszcze o słynnych swego czasu skandalach homoseksualnych z zagranicznymi dyplomatami na Białorusi
Było kilka takich skandali. Miały one tło homoseksualne, ale przyczyny raczej polityczne. Wybuchały wtedy gdy było to na rękę białoruskim władzom., gdy władze pragnęły ukarać jakiś kraj za uchybienia przeciw Białorusi.
Pierwszy dotyczył II sekretarza ambasady niemieckiej. Pracował on wcześniej na Ukrainie i stamtąd przywiózł sobie chłopaka - Ukraińca. Oczywiście KGB (czyli tajne służby białoruskie – przypis GL) zainstalowało w domu dyplomaty kamery i mikrofony. Nagrywali na kamerę stosunki seksualne dyplomaty z tym chłopakiem i potem puszczali to w telewizji lekko tylko zamazując narządy płciowe. Dyplomatę oskarżono o handel narkotykami i wyrzucono z kraju, a jego chłopak pod tym samym zarzutem poszedł siedzieć.
Kolejna afera dotyczyła czeskiego attache. Łukaszenko bardzo nie lubi Czechów, bo w 2002 roku odmówili mu wizy. Dlatego na Białorusi nie ma ambasady Czech i ambasadora, lecz tylko attache. I ten attache lubił młodych chłopaków, ale bez przesady. Spotykał się z siedemnastolatkiem, a media białoruskie pisały, ze chłopak nie miał 16 lat (co na Białorusi jest już pedofilią). Pół roku KGB śledziło tego attache , kręcili filmy jak on był na pikiecie itd. Potem wywalili attache z kraju a w TV pokazywali filmy bezpieki jak facet całuje się w barze z chłopakami i pije alkohol; itp.
Trzecia sprawa dotyczyła dyplomaty łotewskiego. KGB zainstalowało mu ukryte kamery w mieszkaniu. Kręcili dokładnie jak uprawia seks z chłopakami i potem pokazywali to w prime time w TV. Nikogo nie obchodziło, ze mogą to widzieć dzieci itp. Tylko genitalia trochę zamazali. Znaleziono u niego jakieś pornole i oskarżono go o rozpowszechnianie pornografii. Wyleciał z Białorusi.
Za każdym razem komentarz białoruskiej TV był taki: „wytykacie nam brak praw człowieka na Białorusi, ale popatrzcie jacy wy jesteście. Jesteście zboczeńcami, pedałami, pedofilami , alkoholikami i narkomanami. Oto są wasze prawa człowieka i wasza zachodnia kultura”.
Dziękuję za rozmowę
rozmawiał:
antarex